Dobry pracownik jest na wagę złota – w naszym kraju obserwujemy napływ pracowników ze wschodu, w szczególności z Ukrainy, Rosji, Białorusi. Bariera językowa, a czasem kulturowa może utrudniać jasną komunikację, a dodatkowo wielu pracodawców w Polsce obawia się zatrudniania obcokrajowców z obawy o formalności, a także brak odpowiednich umiejętności. Na szczęście są sposoby na to, by sprawdzić takiego pracownika przed podpisaniem z nim umowy.

Kwalifikacje pracownika ze wschodu – jak sprawdzić, by nie żałować?

Zapotrzebowanie na pracowników w Polsce to nie tylko świetna okazja dla obywateli Ukrainy – w tym państwie kwitnie dzięki temu biznes oszustów. Kupno dyplomu wyższej uczelni czy certyfikatów szkoleń to czasem kwestia ceny. Rozsądnym sposobem na sprawdzenie pracownika zza wschodniej granicy jest sprawdzenie jego umiejętności. Jeśli faktycznie pokrywają się one z przedstawionymi dokumentami czy certyfikatami, pracodawca może być spokojny. Jeśli bariera językowa uniemożliwia sprawdzenie kwalifikacji czy nawet wykonywanie pracy, pracodawca powinien zrezygnować z zatrudnienia. Warto powierzyć pracownikowi obowiązki w ramach dnia czy tygodnia próbnego – jeśli strony nie dojdą do porozumienia, pracodawca powinien wypłacić wynagrodzenie za wykonaną pracę i niestety, pożegnać pracownika. Pojawiające się oferty pracy dla Ukraińców w Polsce dotyczą bardzo różnych branż – jeśli pracodawca oferuje niezbędne szkolenie to pozostaje mu sprawdzić, czy osoba ubiegająca się o zatrudnienie posiada zezwolenie na pobyt stały lub czasowy w Polsce. Nie można bowiem zatrudniać osoby posiadającej np. wizę turystyczną.