Decydując się na wzięcie czworonoga ze schroniska do domu trzeba się liczyć z występowaniem pewnych problemów, których często nie da rady pominąć. Nic dziwnego – taka nagła zmiana środowiska jest dla zwierzęcia ogromnym, niezwykle ważnym przeżyciem. Z tego powodu, nowi właściciele muszą się dobrze przygotować, zwłaszcza emocjonalnie. Dowiedz się, jakie trudności można napotkać po adoptowaniu psa i w jak sobie z nimi poradzić.

Adoptowałem kundelka – jakie przeszkody nas czekają?

Pierwszym problemem, z którym można mieć do czynienia, jest bojaźliwość psa i brak ochoty do kontaktu. Jeśli psina ucieka czy trzęsie się ze strachu, lepiej nie zmuszać go do niepotrzebnego stresu i nie głaskać za wszelką cenę. Po prostu trzeba dać mu czas do przyzwyczajenia się do nowych warunków. Aby to ułatwić, można zabrać go na pierwszy wspólny spacer tuż po opuszczeniu budynku schroniska – to pomoże mu poznać nowe środowisko. Obwąchanie terenu wokół swojego domu sprawi, że fizycznie odczuje podróż. Warto też pokazać lokalizację misek i legowiska, by zapamiętał, gdzie one się znajdują.

Druga trudność to np. opanowanie przestrzegania ustalonych zasad. Przykładowo, pies może wskakiwać na kanapę, ale jeżeli właściciel sobie tego nie życzy, należy być konsekwentnym i od razu reagować, np. określonym słowem, gestem albo dźwiękiem. Nie można natomiast robić wyjątku od danej reguły, by wynagrodzić psu czas spędzony w schronisku, bo pies może uznać, że wolno mu tak robić cały czas. Nie każdy czworonóg rozumie też kwestię załatwiania się na zewnątrz. W takiej sytuacji można sobie radzić, stosując sprawdzone metody, np. regularne pory karmienia, niedokarmianie między posiłkami i wyprowadzanie na spacery częściej niż trzy raz dziennie. Wystarczy przez jakiś czas obserwować swojego pupila, by odkryć sygnały, jakie poprzedzają jego potrzebę. A więcej informacji na temat tego jaki trzeba się przygotować do adopcji psa ze schroniska, można odnaleźć na stronie https://schronisko.com/adopcje/.

Powyższe trudności to, oczywiście, nie jedyne, jakie można napotkać podczas poznawania swojego psa. Nie ważne, czy kundelek będzie piszczeć, wyć albo gryźć wszystko na swojej drodze, należy zachować spokój i być cierpliwym. Po pewnym czasie nasz czworonożny przyjaciel oswoi się i przywyknie, ale z początku będzie wymagał uwagi oraz poświęcenia mu dużej ilości czasu.